Idealizm to wiara w nadrzędność norm moralnych i prawnych, ponad twardą rzeczywistością dnia codziennego. W tym sensie idealizm, to także romantyzm. Idealista jest człowiekiem kierującym się w postępowaniu wzniosłymi zasadami, zdolnym do poświęceń, wyobrażającym sobie świat lepszym niż jest on w rzeczywistości. Idealista to marzyciel, fanatyk idei, która przesłania mu realne spojrzenie na świat. Idealista to także buntownik, sprzeciwiający się zastanej rzeczywistości. Próbuje ją naprawić, wcielając w życie swój plan. Pierwszą postacią jaka nasuwa mi się na myśl, jest Konrad Wallenrod. Tak to bywa, gdy wszelkie moje myśli krążą wokół prezentacji maturalnej. Odczułam dziś specyficzną pustkę. Zaczęłam zastanawiać się, jak długo tonę już w kochanej samotność. To odizolowanie się od wszystkich i chęć pozostania sobą wśród zgiełku, zwanego życiem. Schowanie się za bezuczuciowścią i niewyjaśniona potrzeba władania ludzkimi myślami. Bycie kimś i nikim zarazem. Wpasowanie się w strukturę samej siebie i własnych myśli. Odnalezienie kogoś, kto w milczeniu wyczyta z moich oczu, że w danym momencie mam chęć na herbatę lub spacer. Bez zobowiązań, bez obietnic, bez jakichkolwiek sugestii i wyrzeczeń. Wiem, że istnieje więź, której nie potrafie opisać i zobrazować słowami. Moja więź.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz